Świat miał wtedy zapach drożdżowych rogalików

Zawsze czekałam dłuższą chwilę na to, żeby otworzyli mi drzwi. Dzwonek był dość cichy, a przedpokój był zamykany dużymi, drewnianymi drzwiami. Kiedy już doczekałam się na to, żeby drzwi się uchyliły, wszystko zaczynało wyglądać bardziej kolorowo. Do mieszkania pradziadków wchodziło się przez duże, podwójne drzwi. Witał nas duży, przestronny przedpokój, z którego można było wejść […]

Read more