Długo broniłam się przez tym, żeby zdecydować się na subskrypcję Netflixa. Bałam się chyba tego, że pochłonie większość mojego wolnego czasu. Teraz okazuje się, że te obawy były słuszne. Czy żałuję? Niekoniecznie. Zobaczcie, co oglądałam w styczniu i co polecam, bo moim zdaniem warto te pozycje zobaczyć.

Styczeń był dla mnie bardzo łaskawy pod względem wolnego czasu. Dzięki temu mogłam zobaczyć kilka bardzo fajnych seriali. Patrząc na listę, sama dziwię się, że aż tyle ich zobaczyłam. Większość to seriale kryminalne lub z mocną historią, bo takie ostatnio interesują mnie najbardziej. Czasami wybieram te, które później okazują się zbyt mocne, ale jeszcze żadnego nie przerwałam, więc to znak, że daleko im do horrorów.

You

Ten dramat to historia menadżera małej księgarni, który poznaje dziewczynę, w której od razu obsesyjnie się zakochuje. Główny bohater jest nam bardzo znany z Plotkary, bo gra go Penn Badgley. Początkowo wątek dość powoli się rozkręca, ale w kolejnych odcinkach niewinna obsesja zaczyna przeradzać się w dość przerażającą historię. Ostatni odcinek, jak dla mnie, nieco zbyt mocno „nakręcony”, ale jestem bardzo ciekawa, co będzie dalej, szczególnie po ostatnim kadrze. Podobno będzie drugi sezon, więc oczekuję.

Netflix You

Szkoła dla elity

Nie był to serial, który trzymał w napięciu przez cały czas. Byłam jednak ciekawa, co będzie działo się w kolejnych odcinkach, więc oglądałam. Pod koniec sezonu na pewno będziecie wiedzieć, kto jest odpowiedzialny za tragedię, która wydarzyła się w ekskluzywnej hiszpańskiej szkole. Trafia do niej trójka uczniów z biedniejszych rodzin i próbuje odnaleźć się w gronie bogatych dzieciaków. W szkole dla elity jest sporo głównych bohaterów, więc na niektórych wątkach trzeba mocniej się skupić. Tutaj też ma powstać drugi sezon, więc ciekawa jestem, co wymyślą, bo w porównaniu z You, historia może dotyczyć całkiem czegoś innego.

The End of the f***king World

Ten serial bardzo możliwe, że był przez Was oglądany. Jest z 2017 roku, więc już sporo czasu minęło od jego premiery. Byłam bardzo ciekawa tej historii, bo niektóre momenty w tym serialu były naprawdę ciekawe i śmieszne (!). Jeśli lubicie czarny humor, to zdecydowanie polecam. To historia, która przedstawia nastolatka, który ma zadatki na psychopatę i zbuntowaną dziewczynkę, którą ten spotyka. Ich relacja jest bardzo burzliwa i szybka, ale serial mocno wciąga, więc szybko się go ogląda.

Sex education

Hit Netflix i mediów społecznościowych. Bardzo dużo mówi się teraz o edukacji seksualnej i widać jak bardzo jej nam brakowało. Tutaj mamy świetną historię młodego chłopaka wraz z dziewczyną ze szkoły i kolegą udziela porad na temat seksualności, seksu i wszystkich podobnych kwestiach. W serialu oprócz skupienia się na ważnych tematach warto zwrócić uwagę na architekturę (ten dom!) i modę! Jeżeli jeszcze nie widzieliście, koniecznie zobaczcie krótkie rozmowy w ramach akcji sexted na YouTubie. Ten collab wyszedł całkiem ciekawie.

Sex Education Netflix

Pachnidło

Historia rozpoczyna się od znalezienia ciała kobiety, której wycięto gruczoły zapachowe. Rozpoczyna się śledztwo i pod lupę brani są znajomi kobiety ze szkoły. Historia jest dość burzliwa, pojawiają się nowe ofiary. Przedstawiany jest też wątek z czasów młodości całej paczki. Sama historia jest ciekawa i mocno wciągająca, ale dość przerażająca. Nie wiem, czy oglądałabym kolejny sezon, gdyby się pojawił.

Powyższe seriale to te, które oglądałam z zainteresowaniem i których historia na tyle mnie wciągnęła, że nie chciałam ich przerwać. Jednak na zdecydowane prowadzenie w styczniu wychodzą dwa tytuły, które praktycznie pochłonęłam. Jeden i drugi miał swoją premierę w 2017 roku, więc bardzo możliwe, że już widzieliście.

The Sinner

The Sinner może być znany również pod nazwą Grzesznica. Teraz drugi sezon tego serialu można oglądać na Canal+. Ja jeszcze go nie widziałam, ale bardzo możliwe, że w najbliższym czasie to nadrobię. Główna bohaterka ma partnera, syna i wydaje się tworzyć normalną rodzinę. Podczas pobytu na plaży nagle rzuca się z nożem na mężczyznę, który jest tam z dziewczyną. Od tego momentu wszystko zaczyna się rozkręcać. Cora grana przez Jessicę Biel trafia do więzienia. Do jej sprawy zostaje przydzielony policjant, który wierzy w to, że nie było to przypadkowe zabójstwo. Okazuje się, że Cora nie pamięta sytuacji ze swojego młodzieńczego życia, a wszystko, co się teraz wydarzyło ma z nim duży związek.

Modliszka

Ten thriller bardzo mocno wciąga, chociaż już w 4 czy 5 odcinku można zorientować się, kto jest głównym sprawcą zabójstw. Wszystko zaczyna się od tego, że policja próbuje złapać seryjnego mordercę. Nie jest to jednak takie proste, a wszystkie zabójstwa są bardzo podobne do tych, które wcześniej wykonywała seryjna morderczyni. Decyduje się ona pomóc policji w schwytaniu sprawcy, ale tylko wtedy, kiedy będzie mogła współpracować ze swoim synem, policjantem. Cała historia bardzo szybko się toczy, a jeden z najciekawszych i najbardziej dynamicznych odcinków, to ten ostatni, więc warto oglądać wszystko uważnie. W Modliszce jest bardzo dużo ciekawych elementów, na które warto zwracać uwagę i trochę żałuję, że serial był taki krótki, bo mogłoby tam się wydarzyć jeszcze więcej. Zdecydowanie mój faworyt stycznia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *